Zezwolenie na sprzedaż bezpośrednią miodu.

11
1918

Obecnie, według szacunków Polskiego Związku Pszczelarskiego, w Polsce mamy około 40 000 pszczelarzy. Znakomita większość z nich to amatorzy, lub pół-amatorzy. Osobiście zaliczam się do tej drugiej kategorii. Jedynie około 1000 spośród nas to zawodowi pszczelarze. Wedle regulacji ordynacji podatkowej za zawodowca uchodzi każdy pszczelarz, który dysponuje ponad 80 ulami. Wtedy też powstaje obowiązek opłacania podatku dochodowego pomimo, że pszczelarstwo jest przecież działem specjalnym rolnictwa. Jest to niezrozumiałe z wielu względów, jak choćby i z tego, że o zawodowstwie w pszczelarstwie mogą mówić osoby dysponujące 200-300 rojami pszczelimi. 80 to liczba zbyt mała, żeby utrzymać siebie i rodzinę. Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach podaje, że wedle wytycznych Unii Europejskiej pszczelarzy zawodowych w Polsce jest raptem 237 a średnia wielkość pasieki w tej grupie to 252 ule.

Pomimo faktu, że w Polsce dominuje rozproszone pszczelarstwo, zasady prowadzenia sprzedaży miodu są takie same dla wszystkich. Aby legalnie sprzedawać miód niezbędne jest spełnienie szeregu wymogów sanitarnych. Czy pasieka liczy 2, czy 2000 uli konieczne jest wydzielenie pomieszczenia do wszelkich prac pasiecznych, a w szczególności do odwirowywania miodu. W takim miejscu można także prowadzić sprzedaż bezpośrednią nieprzetworzonych produktów zwierzęcych. W wypadku pasieki, chodzi o miód, pyłek kwiatowy, pszczele mleczko i pierzgę oraz wosk.

Przedstawię pokrótce główne wymogi jakie pracownia pszczelarska musi spełniać, aby jej właściciel mógł uzyskać zezwolenie na prowadzenie sprzedaży. Przede wszystkim najważniejszy jest sprzęt, który ma bezpośredni kontakt z żywnością. Miodarka i specjalistyczny stół do odsklepiania muszą być wykonane ze stali kwasoodpornej. Ten wymóg dotyczy także cedzidła. Odstojniki mogą być z tworzyw sztucznych, ale muszą mieć atest dopuszczający je do kontaktu z miodem. Pomieszczenie musi być wyposażone w wentylację, a także w zmywalną posadzkę i ściany. Ciepła woda potrzeba do umycia narzędzi po pracy jest także niezbędnym warunkiem uzyskania zezwolenia. Drzwi muszą być zabezpieczone przed wtargnięciem gryzoni, a okno przed dostępem insektów i owadów jak choćby pszczoły, czy muchy. W mojej pracowni zainstalowane zostało uchylne okno ze specjalną siatką oraz metalowe drzwi przez które na pewno nic się nie przeciśnie. Ważne jest także zapewnienie odpowiedniej ilości zamykanych szafek na odzież roboczą, środki czystości, narzędzia oraz środki lecznicze dla pszczół. Wszystko to brane jest pod uwagę podczas inspekcji weterynaryjnej.

Ta w mojej pasiece odbyła się 2 lipca. Wszystkim pszczelarzom zainteresowanym uzyskaniem zezwolenia podpowiem, że przez cały okres dostosowywania pracowni do wymogów prawnych warto pozostać w kontakcie z Powiatowym Inspektoratem Weterynarii. W ten sposób można rozwiać wszelkie wątpliwości, uzyskać odpowiedzi na wszystkie pytania i sprawdzić, żeby sama inspekcja stała się jedynie formalnością. Swoją decyzję z Inspektoratu odebrałem już następnego dnia po kontroli, wszystko przebiegło szybko, sprawnie i w miłej atmosferze. Wymogi postawione przez PIW w Rawie Mazowieckiej nie były łatwe do spełnienia, ale teraz faktycznie pracuje się doskonale.

Szanowni Państwo, kupując produkty pszczele od pasieczników zapytajcie proszę o zezwolenie na prowadzenie sprzedaży bezpośredniej. Taki dokument jest gwarancją tego, że wszelkie zabiegi związane z pozyskiwaniem miodu prowadzone są w higienicznych warunkach a jakość miodu, który zakupimy, będzie doskonała.

Póki co trwa szaleńcze kwitnienie lip drobnolistnych. Tak intensywnie nektarujących drzew nie widziałem już dawno. A do tego pogoda, prawie idealna. Tegoroczny miód lipowy powinien być najsmaczniejszy od wielu lat. Pierwsze ze zdjęć powyżej prezentuje drogę wjazdową do mojej wioski. Jest obsadzona lipami i aż pachnie tam teraz miodem. Drugie zdjęcie to lipa w pobliskim zagajniku. Niemalże nie widać liści, tyle na niej kwiatu. Mam nadzieję, że stan taki potrwa jeszcze przynajmniej 4-5 dni. Gdy przekwitnie lipa zostanie już tylko wyka i biała koniczyna. Dla pszczół są to raczej pożytki rozwojowe, o towarowy miód będzie z nich trudno. Miodobranie lipowe w 3 dekadzie bieżącego miesiąca. Miód tego gatunku powinien być dostępny już po 25-tym lipca. Serdecznie zapraszam!

11 KOMENTARZE

  1. Kolejny raz spotykam się z opinią o tym, że liczba 81 uli jest za mała dla zawodowego pszczelarza.
    Pierwsza sprawa – kto mówi, że jako zawodowy pszczelarz trzeba utrzymać swoją rodzinę [mówiąc o pracy na etacie nikt nie mówi, że dochód ma być tak wysoki by utrzymać także rodzinę – nie rozumiem tego]
    Można się zastanawiać czy dochód z takiej pasieki może być na poziomie średniego krajowego wynagrodzenia miesięcznego.
    Osobiście uważam, że z 81 rodzin pszczelich, przy odpowiedniej wiedzy i włożonej pracy, uwzględniając wszystkie opłaty, można osiągnąc dochód na poziomie średniej krajowej. Nawet nie uważam, – wiem to, gdyż co roku zimuje maksymalnie 85 rodzin pszczelich i zajmuję się tym zawodowo.
    W moim regionie mam dostęp do 3 pożytków – rzepak, akacja i lipa (oczywiście wymaga to czasem zmiany miejsca postoju pasieki). W rejonach gdzie dochodzi jeszcze jeden pozytek – gryka czy nawłoć uważam, że liczba uli mogłaby spaść do 60.
    Przy dużej pasiece – 200-300 rodzin większośc miodu trzeba sprzedać hurtowo za często mniej niż połowę ceny detalicznej. Mając średnią pasiekę – ok 80 rodzin, sprzedając miód detalicznie można osiągnąć poziom dochodów na poziomie pasieki 200 rodzinnej.
    Swoją drogą pasieka licząca 200 i więcej rodzin to już nie dla jednego człowieka a dla min 2 osób – czyli 2 etaty.
    Podsumowując, uważam próg 81 pni jako bardzo dobrze przemyślany, pozwalający osiągnąć średnią pensje i wymagający pracy na poziomie 8h dziennie (w skali roku ma się rozumieć – w sezonie więcej a jesienią i zimą nieco mniej)
    Pozdrawiam pszczelarsko 🙂

    • Zgodnie z literą prawa wyłącznie właściciel pasieki. Kiedyś pisaliśmy w tej sprawie do PIW i odpowiedź, niestety, była jednoznaczna.

  2. Witam,

    Pozyteczny artykuł.

    Chciałbym się jednak dopytać o handlowanie miodem. Tak się składa że zabieram miód ze wschodu i sprzedaję (póki co w małych ilościach) go na śląsku. Pojawiła się okazja współpracy z paroma małymi sklepami osiedlowymi. Jak to rozwiązać skoro moje źródła to raczej hobbyści? Wiem, że oni muszą spełniać wymogi jak w powyższym artykule. Które wymogi muszę spełnić ja jako przedsiębiorca pośredniczący? Będę wdzięczny za odpowiedź.

    • Dobre pytanie. Nigdy nie handlowałem miodem, więc nie wiem. Sprzedaję produkty wyłącznie z mojej pasieki. Umieszczę jednak tutaj to zapytanie, może ktoś lepiej zorientowany się wypowie. Pozdrawiam.

    • Nie ma potrzeby. Zezwolenie jest dokumentem, który sprawia, że miód sprzedajemy legalnie. Na wszelki wypadek zabrałbym go ze sobą. Supermarket to miejsce, gdzie ze względu na liczbę ludzi może nami zainteresować się inspektor. Jeśli supermarket nie znajduje się na terenie powiatu gdzie zgłoszona była sprzedaż, to o fakcie planowania rozpoczęcia sprzedaży trzeba zgodnie z prawem poinformować miejscowy PIW. Przepisy nie przewidują odpowiedniej formy, więc pewnie wystarczy e-mail.

  3. Czy posiadając sprzedaż bezpośrednią można miodki wystawić u znajomego w piekarni? Znajomy chce za to określoną sumę. Jak powinniśmy się rozliczać? On potrzebuje faktury jeśli ma wejść w coś takiego. Czy można miody wystawić u niego i jak to załatwić formalnie (faktury itd.) ? 🙂

  4. Przeczytałem, że „W takim miejscu można także prowadzić sprzedaż bezpośrednią nieprzetworzonych produktów zwierzęcych. W wypadku pasieki, chodzi o miód, pyłek kwiatowy, pszczele mleczko i pierzgę oraz wosk”. Tymczasem przepisy dotyczące zarówno SB czy RHD o wosku nic nie mówią. Czy rzeczywiście mamy prawo sprzedaży wosku z pasieki ?

    • Wosk nie jest produktem spożywczym, więc pewnie dla tego nie został ujęty w tych przepisach. A czy są jakieś przepisy zabraniające sprzedawać pszczelarzowi wosk? Pytam szczerze, bo powoli mam dość tego niewolniczego państwa. Niedługo będą wydawać zezwolenia na oddychanie i wydzielanie dwutlenku węgla przy wydechu, pewnie po opłaceniu specjalnej koncesji byle limitu nie przekroczyć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Blue Captcha Image
Refresh

*