Współpraca ogrodniczo-pszczelarska

0
95
Dobre owocowanie uzależnione jest od zapylenia

Jednym z czynników, który ogranicza rozwój branży pszczelarskiej, jest jej hermetyczność. Przejawia się ona w wielu obszarach, m.in. w braku dostatecznego zaangażowania się w zapylanie upraw ogrodniczych. Współpraca ogrodniczo-pszczelarska ma szansę stać się źródłem obopólnych korzyści. Dobrze, że coraz więcej i głośniej mówi się na ten temat.

Jakie plantacje wymagają owadów zapylających?

W Polsce coraz więcej produkuje się owoców jagodowych. W większości wymagają one obecności zapylaczy do tego, by plon był obfity i dobry jakościowo. Poza dobrze znanymi gatunkami, takimi jak maliny, agrest, porzeczki czarne i kolorowe, truskawki czy aronia znacząco wzrósł w ostatnim czasie areał upraw borówki wysokiej i jagody kamczackiej. Zwłaszcza pierwszy z wymienionych gatunków może odegrać ważną rolę. Łączną powierzchnię uprawy borówki wysokiej, zwanej powszechnie amerykańską, ocenia się na 8-9 tys., ha w skali kraju. Niektórzy specjaliści z branży uznają, że może to być nawet 12 tys. ha. Przy założeniu, że na zapylenie 1 ha należy zapewnić 4 rodziny produkcyjne a faktyczny areał tej uprawy to 10 tys. ha, okazuje się, że krajowe plantacje borówki mogą zapewnić pożytek 40 tys. rodzin pszczelich przez 4-7 tygodni. Miód borówkowy jest łagodny w smaku, ma delikatny aromat. Jest chętnie nabywany przez konsumentów. Niestety, najwięcej uwagi tymże plantacjom poświęcają firmy produkujące i sprzedające rodziny trzmiele. Pszczelarze i organizacje pszczelarskie odznaczają się w tym zakresie konsekwentną biernością i ignorancją.

O pszczołach na VIII Konferencji Ekologicznej w Różańcu

Karolina Wołoszyn mówiła o zapylaniu upraw jagodowych i roli pszczoły miodnej w tym procesie

Na szczęście podejmowane są działania, które mają zmienić ten niekorzystny obraz rzeczywistości. W miniony weekend uczestniczyłem w VIII Konferencji Ekologicznej w Różańcu Pierwszym w powiecie biłgorajskim. Prelekcja otwierająca część konferencyjną dotyczyła właśnie plonotwórczej roli pszczół w jagodnikach. Grupa BioFood Roztocze, organizator wydarzenia, specjalizuje się w produkcji żywności certyfikowanej ekologicznie. Wędrowanie z pasiekami do gospodarstw produkujących owoce taką metodą jest dla owadów bezpieczne. Maja one tam także możliwość zgromadzenia pokaźnych ilości miodu dobrej jakości. Mówiła o tym Karolina Wołoszyn. Prelegentka pomaga w prowadzeniu rodzimej pasieki. Gospodarstwo to miało swą ekspozycję podczas wystawy, która towarzyszyła konferencji. Wydaje się, że jednym z zadań jakie stoją przed środowiskiem pszczelarskim w najbliższej przyszłości jest podniesienie świadomości plantatorów w zakresie znaczenia pszczoły miodnej dla osiąganych przez nich wyników produkcyjnych. Współpraca ogrodniczo-pszczelarska ma sens. Jednak koniecznym warunkiem do jej zaistnienia na większą skalę jest właściwy obieg informacji, poprawna i drożna komunikacja.

Miody z rodzinnej pasieki państwa Wołoszyn pozyskiwane są m.in. w gospodarstwach ekologicznych

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Blue Captcha Image
Refresh

*