Miód kremowany – nowość w ofercie

1
425
Miody z pasieki Pogodny Piątek

Każdy z nas, bez względu na wykonywaną profesję, dąży do innowacji, rozwoju. Złamanie rutyny i wejście na nowy szlak daje poczucie orzeźwienia, pobudzenia. Nie inaczej jest w pracy w pasiece. W tym roku postanowiłem zaskoczyć sympatyków słodkości z ula niszowym, ekskluzywnym produktem. Miód kremowany od bieżącego sezonu wchodzi do stałej oferty pasieki Pogodny Piątek.

Co to jest miód kremowany?

To miód, tyle że w innej niż powszechnie znane postaci. Zazwyczaj spotykamy się z miodem płynnym, tzw. patoką. To świeży miód, dopiero co odebrany z ula. W zasadzie jedynie miód akacjowy dość długo pozostaje lejący, czasem dłużej niż rok. Pozostałe gatunki tężeją w ciągu kilku tygodni lub miesięcy od miodobrania. Gdy to nastąpi, to taki skrystalizowany miód określamy mianem krupca. Jest to dojrzała postać miodu, a proces krystalizacji jest jak najbardziej naturalny. Świadczy wyłącznie o niezłej jakości miodu, jego autentyczności. Miód kremowany jest z kolei formą pośrednią. Ani lejący, ani twardy – w sam raz do smarowania po pieczywie czy twarogu.

Jak powstaje miód kremowany?

Miód kremuje się mechanicznie. Do specjalnego urządzenia – kremownicy – wlewa się miód lejący i częściowo już skrystalizowany. Potężne mieszadło powoli przez 15 minut co godzinę uciera miód w obu postaciach. Proces ten trwa od ok. 3-4 dni do 2 tygodni. Ważne jest, by rozbić wszelkie grudki, by ujednolicić konsystencje miodu. W trakcie kremowania zmienia on barwę. Staje się niemal biały, właśnie kremowy. Tak też smakuje – rozpływa się w ustach, jest delikatny i puszysty. Na etapie kremowania nie dodaje się żadnych substancji, nic też z miodu się nie odbiera. Produkt powstały w efekcie kremowania jest pełnowartościowym, doskonałym miodem.

Miód w kremownicy w trakcie kremowania

Jakie zalety ma miód kremowany?

Najważniejszą jest komfort użycia. Świeże, lejące miody często brudzą słoik, stół, talerz i wszystko dookoła. Miody skrystalizowane, zależnie od gatunku, bywają niebywale twarde i trzeba mocno je niekiedy skrobać, by wydobyć ze słoika. Co innego w przypadku miodu kremowanego. Ten przez długi czas ma konsystencję kremu. Można czerpać go nożem i bezproblemowo rozsmarowywać po kromce świeżego chleba czy plastrze twarogu. Korzystając z sezonu i dostępności borówek, szczególnie polecam obsypanie takiej pajdy garścią granatowych jagód. Walory smakowe i prozdrowotne takiego wykwintnego dania na długo pozostaną w pamięci. Pierwsza partia miodu rzepakowego, kremowanego trafiła już do odbiorców. Odzew jest tak pozytywny, że obecnie kremuje się kolejna, większa porcja. Dosłownie na dniach do sprzedaży trafi miód kremowany wielokwiatowy z wiosny. Już dokonałem wstępnej degustacji i bez ogródek mogę oświadczyć, że jest po prostu doskonały. Serdecznie polecam!

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Blue Captcha Image
Refresh

*