Miód borówkowy już jest!

0
415
I po odsklepieniu

Miód borówkowy już jest! Czekałem cierpliwie aż pszczoły dokładnie przygotują miód. Aż odparują z niego nadmiar wilgoci i wysycą enzymami. Aż sprawią, że pokarm ten stanie się wykwintnym daniem, pełnym witalności, siły i dobrego samopoczucia. Źródłem pozytywnych myśli i emocji. No i się doczekałem 🙂

1 lipca – Dzień Borówki

1 lipca to dzień wyjątkowy. Cała Polska obchodzi Dzień Borówki. Plantatorzy oferują swe owoce dzieciom w dużych miastach, gdzie trudno o kontakt z autentyczna naturą dającą siłę i zdrowie. Cukiernicy wspinają się na wyżyny swych umiejętności serwując dania z borówkami o których długo nie można zapomnieć. I mi udzielił się ten klimat. Postanowiłem włączyć się w obchody i przeprowadziłem miodobranie. Efekt? Miód wyborny i awangardowy. Jagodowy smak miesza się z aromatem spalskiego lasu. Wiosenne słońce zaklęte w bursztynowej poświacie borówkowej ambrozji. Kto jeszcze nie próbował, niech spróbuje. Kto spróbował choć raz, ten zawsze będzie chciał więcej. I dobrze! Bo naprawdę warto!

Miodzio borówkowy – leśny o ciemnej barwie i rozkosznym smaku

Sprawne miodobranie

Miodobranie stworzyło także okazję do przetestowania nowych zabawek w pracowni. Nóż parowy nakładany na stół do odsklepiania poszytych plastrów z miodem działa dokładnie tak, jak sobie to wyobrażałem. Przyspieszył moją pracę wielokrotnie. To ważne, bo na ekstrakcję miodu czas mam tylko w nocy. A noce o tej porze roku krótkie i trzeba się spieszyć 🙂

Miód borówkowy odebrany, czas na relaks

Tuż przed miodobraniem wybrałem się na przydomowe pasieczysko. Nie ma tu obecnie rodzin produkcyjnych, są same młode rodzinki, które dopiero w przyszłym roku stanowić będą trzon pasieki. Cichy wieczór, kilka może kilkanaście minut po zachodzie słońca to na pasieczysku czas magiczny. Miękka barwa niknącego światła, zapach lipowego kwiecia i szum ulowych pszczół, które pracować będą całą noc nad zniesionym przez robotnice nektarem przemieniając go mozolnie w miód. Idealny klimat do chwili refleksji, czas wyciszenia i zadumy. Choć sądzę, że zrozumieć to może …tylko pszczelarz. 

Tuż po zachodzie słońca na pasieczysku

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Blue Captcha Image
Refresh

*